niedziela, 25 marca 2018

Kobiecy dzień w Olsztynie




Bywają miejsca i miasta, do których czuje się ogromny sentyment mimo upływu lat. W moim przypadku taki sentyment jest do Olsztyna. To miasto, z którym łączą mnie studenckie wspomnienia, przyjaźnie, więzy rodzinne i ... spotkania blogowe.




Kolejny raz udało mi się przybyć na spotkanie organizowane przez Roksanę z bloga Dzwoneczkowa i kolejny raz uważam je za bardzo udane w każdym względzie. Tym razem spotkanie odbyło się 10 marca a gościł nas hotel Kopernik. Hotel jest, jak najbardziej przyjazny dzieciom i zwierzętom a poza tym oferuje naprawdę smaczną kuchnię. 


W planie spotkania mieliśmy przewidziane trzy wystąpienia/warsztaty.


Pierwszy z nich poprowadziła Justyna Muzyczuk, która przybliżyła nam produkty Melaleuca oraz idee ograniczania szkodliwej chemii wokół siebie. Zdecydowanie popieram wymianę szkodliwej chemii na rozwiązania bardziej ekologiczne, dlatego u nas w domu soda, ocet i olejki eteryczne to podstawa sprzątania ( i klika drobnych sprzętów).

Warsztatem, którego nie mogłam się doczekać było tworzenie kompozycji kwiatowych w szkle. Kwiatami zajmuję się zawodowo więc była to dla mnie nauka czegoś nowego, ale też wspaniała rozrywka. Dziewczyny z kwiaciarni Kwietnik dały nam pełno kwiatów i dodatków oraz pełną swobodę tworzenia. Poza tym służyły radą i pomocą a na koniec stworzyły piękną aranżacje w szkle.


Ostatni warsztat był dla mnie zaskoczeniem i niesamowitą frajdą, ponieważ dzięki Klu Art miałyśmy możliwość stworzenia własnych organicznych świec sojowych. Przyznać muszę, że od czasu gdy kupiłam swoją pierwszą świecę sojową zakochałam się w nich i sama chciałam stworzyć takie cudo. Ponadto dowiedziałam się, że można zrobić świece z drewnianym knotem, co bardzo mi odpowiada. Dzięki Klu Art udało mi się stworzyć własną świecę i teraz zapach pachnącego groszku oraz piżma będzie unosił się w naszym domu. A zapach świętego spokoju, który przywiozłam zarezerwował sobie mój mąż.

Oprócz wspomnianych warsztatów spotkanie wsparli 7th Heaven i wydawnictwo Prószyński i s-ka zapewniając nam wiele miłych chwil.


Bardzo cieszę się, że mogłam uczestniczyć w kobiecym spotkaniu blogerek i na kolejne na pewno będę słać swoje zgłoszenie, bo warto. Takie spotkania to też świetna okazja by poznać nowe osoby i spotkać się też z tymi już znanymi a dawno niewidzianymi osobami. Można też poznać nowe pokolenie i śliczne pieski ;) 























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz