czwartek, 23 czerwca 2016

Przeczytane: Małżeństwo we troje Eric-Emmanuel Schmitt

Niejednokrotnie zbierałam się do przeczytania tej książki. Podobnie było z napisaniem o niej kilku słów. Czy tak się da gdy w grę wchodzi twórczość Erica- Emmanuela Schmitt'a? Mimo, że było to moje pierwsze zetknięcie z książkami tego autora to śmiem twierdzić, że nie.

www.mamaju.pl


Książkę "Małżeństwo we troje" otrzymałam w prezencie gwiazdkowym od szwagra. Skojarzeń z tytułem miałam kilka:
  1. było nas troje: Mąż, Dziecko, Ja
  2. pasja męża jako ta trzecia w naszym związku, bo nie ukrywam, że zabiera ona dużo czasu i jest sporą częścią naszego życia
  3. czyżbym o czymś nie wiedziała?
Oczywiście moje skojarzenia nie miały nic wspólnego z wyborem tej książki dla mnie, przecież autor pisze bestsellery, a autor jest jednym z najchętniej czytanych francuskich pisarzy w Polsce. Poza tym mój szwagier dużo czyta więc wie co warto komuś sprezentować. Moim zdaniem trafił bardzo dobrze z wyborem książki dla mnie.

Książka stanowi zbiór pięciu historii. Każda inna i każda chwytająca czymś za serce, karząca zatrzymać się i zastanowić. W moim przypadku akurat tej książki nie zjadłam na śniadanie, jak mi się zdarza z innymi powieściami. Tutaj każdą historię kończyłam i musiałam odpocząć, zastanowić się i zrozumieć swoje emocje. A tych nie brakuje podczas czytania.

Autor przedstawia miłość i jej różne odcienie. Pokazuje, że ktoś nam bliski czasami jest dla nas zagadką. Karze zastanowić się czy przypadkiem w nas samych nie ma takich znaków wodnych, które naznaczają nas i nasze uczucia. Ponadto zaskakuje opisując historie sławnych ludzi w sposób tak prawdopodobny, że człowiek zaczyna wierzyć, że właśnie tak dokładnie było, że właśnie takie myśli i emocje przeżywały wtedy te osoby.

Osobiście najbardziej zapadła mi w pamięć historia "Serce w popiele". Bardzo mnie dotykająca, ponieważ sama mam dziecko i to mogłoby przytrafić się każdej matce. Zdarzało się, że uroniłam łzę przy jego lekturze. Były też takie, które mnie męczyły i zaskakiwały oraz takie z którymi się zgadzałam.

Nie mogę powiedzieć, że książka jest dla mnie idealna. Nie powiem też, że nie jest. Ciężko określić ją jednym słowem, bo tak wiele emocji wywołała. Nie powiem też, że jestem zauroczona twórczością autora, bo to dopiero moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Na pewno nie pozostaje on obojętny.

Myślę, że warto sięgnąć po tą książkę. Niewątpliwie wywoła burzę emocji i da wiele powodów do przemyśleń. Zapamiętam ją na bardzo długo. Pewne historie z tej książki czegoś mnie nauczyły, pokazały mi inne spojrzenie na pewne sprawy. Zdecydowanie polecam tą książkę i chętnie sięgnę po inne tytuły Erica- Emmanuela Schmitt'a . Wtedy może będę mogła napisać, czy stał się moim ulubionym autorem i czy inne jego książki wywołają we mnie tyle emocji. Zdecydowanie polecam tą książkę.


* * *

Ciekawa jestem czy ktoś z Was ją czytał i jakie są Wasze opinie na temat twórczości Erica- Emmanuela Schmitt'a ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz