środa, 3 lutego 2016

Mamo, dbaj o siebie!

My, kobiety tak mamy, że często o sobie zapominamy i załatwiając kilkaset ważnych spraw nie starcza nam czasu dla siebie. I tak często mówimy muszę zrobić to i jeszcze tamto. Powinnam w końcu się umówić na kontrolę, na badania, do kosmetyczki i tego nie robimy.


Często dbamy o nasze dzieci, mężów, rodziców a na nas same brakuje nam czasu. Co gorsza zdarza się, że dla niektórych poświęcanie czasu sobie jest egoizmem. Owszem jest, ale zdrowym i bardzo potrzebnym. Umawiamy do lekarza swoje dzieci, pamiętamy o wizytach kontrolnych męża czy badaniach ojca a same zapominamy o sobie. Dbamy o to by nasi najbliżsi byli zdrowi, jedli dobre posiłki (a bynajmniej byli najedzeni), byli schludnie ubrani i czuli się przez nas wysłuchani a w domu było w miarę możliwości czysto. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla kobiety? Kobieta ma czuć się dobrze i być zadowolona tylko dlatego, że inni są zadowoleni? To do końca tak nie działa.


Ile razy zapomniałaś umówić się na tą kontrolę u ginekologa albo dentysty? Ile razy nie poszłaś na badania kiedy chciałaś, bo dziecko / mąż / ... / obowiązki ?

Mi zdarzyło się nie raz czy dwa a kilka. W końcu zebrałam się w sobie, bo jaki użytek ma moje dziecko z matki, którą boli cały dzień głowa czy też nie ma ochoty schylić się po zabawkę, bo to spowoduje ból? Zebrałam się w sobie, gdy dziecko spało chwyciłam kalendarz, grafik męża i telefon. Umówiłam się tam gdzie można było, a to co mam zrobić zapisałam w kalendarzu. Byłam już na kontroli u stomatologa. Byłam u laryngologa z bólami głowy i na badaniach. W kolejce został jeszcze ginekolog i badania krwi. Pobrałam na telefon aplikację, która przypomina mi o spodziewanej miesiączce czy samobadaniu piersi. I od razu lepiej się czuję, bo wiem że dbam o swoje zdrowie. 

Jeśli już dbamy o swoje zdrowie chodząc do lekarza, to czas zabrać się za swoje ciało i ducha. Energiczny spacer a może inna forma aktywności fizycznej jest bardzo wskazana. Sama dopiero wdrażam u siebie nawyk aktywności, przyznaję się bez bicia idzie ciężko. Do tej pory jedyną moją aktywnością były spacery z dzieckiem i wspólna zabawa, ale od jakiegoś czasu jeździmy czasem na basen całą rodziną. Znalazłam też ćwiczenia na youtube, które mi odpowiadają i staram się je wykonywać parę razy w tygodniu, a jeśli nie mam ochoty na mocny wycisk to po prostu ćwiczę na piłce lekarskiej lub rozciągam się. 

Był też czas, gdy czułam się okropnie brzydka, gruba i beznadziejna jako kobieta. Totalnie niezorganizowana i zaniedbana kura domowo. Taka bezwartościowa i szara mysz. Brak pewności siebie, brak wiary w siebie, brak jakichkolwiek chęci by spojrzeć w lustro, bo w lustrze widziałam tylko bezbarwną, bezrobotną matkę polkę.
Powiedziałam dość i zaczęłam co rano robić lekki makijaż, dbać by mieć zawsze umyte włosy, schludne ubrania (co nie jest łatwe przy moim synku). Codziennie używam perfum, choć zewsząd pisało, by przy niemowlaku nie używać perfum, bo musi czuć naturalny zapach mamy. Poza tym taka niepraktyczność i rozrzutność używać perfum na co dzień, gdy siedzi się tylko w domu, do ludzi nie chodzi. Zaszalałam na promocji i uzupełniłam braki w kosmetyczce, kupiłam lakiery szybkoschnące aby mieć pomalowane paznokcie bez obawy, że nie zdążą mi wyschnąć kiedy dziecko śpi.  I starałam się codziennie lub często poświęcić w ciągu dnia parę chwil tylko dla siebie. Nie ważne co, byle nie pranie, sprzątanie i gotowanie. Parę stron książki, gorąca kąpiel, kawa wypita przy muzyce czy też kilka chwil sam na sam z internetem. Z czasem zaczęłam czuć się coraz lepiej. W końcu umówiłam się do kosmetyczki i fryzjera. Na wszystko nagle znalazłam czas, bo powiedziałam o tym, że chcę się umówić, mężowi a on tak dostosował swój grafik abym bez problemu mogła załatwić co chciałam. Teraz mimo wielu nadprogramowych kilogramów czuję się atrakcyjna i zadbana. Wszystko zaczęło się układać, a ja czuję się dobrze w swojej skórze, choć wiem, że nie wyglądam jak modelka z okładki czasopisma (no chyba, że plus size). Poza tym dzięki chwili dla siebie w ciągu dnia lub wieczorem zaczęłam próbować nowych rzeczy i postanowiłam zadbać o rozwój osobisty. Same plusy!

Teraz wiem jak ważne jest dbanie o siebie, o swoje zdrowie, wygląd i samopoczucie. To ja sama się zaniedbałam i dobrze, że na czas zrozumiałam, że krzywdzę samą siebie i swoich bliskich. Mojemu dziecku nie jest potrzebna słaba, chora, nieszczęśliwa i bez chęci do życia mama, ono potrzebuje mnie, mojego dobrego zdrowia i energii aby poznawać świat i rozwijać się. 

Nasze zdrowie nie jest tylko naszą sprawą, badajmy się i dbajmy o siebie. Bądźmy choć trochę egoistkami, zdrowymi egoistkami i bądźmy asertywne by nic nie było ważniejsze od naszego zdrowia. Gdy czujemy się zaniedbanymi gospodyniami domowymi - pomalujmy się, zmieńmy dresy na jeansy lub spódnicę, pomalujmy paznokcie. Zróbmy wszystko by czuć się dobrze. Gdy my będziemy szczęśliwe, nasze dzieci też będą. Nasze dzieci i partnerzy potrzebują przede wszystkim nas. Chcą abyśmy dbały nie tylko o ich zdrowie, ale też o swoje. Przede wszystkim to nasze dzieci potrzebują swoich mam. Nie zaniedbujmy zdrowia i pamiętajmy o wizytach  oraz badaniach kontrolnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz