środa, 10 lutego 2016

6 pomysłów na walentynki last minute

Patrzę w kalendarz i oczom nie wierzę, jak to już 10 luty? Ktoś mi zabrał z życia tydzień. Faktycznie widać, że niedługo dzień świętego Walentego, bo jakoś tak czerwono zrobiło się w sklepach i wszędzie pełno tych serc, amorków oraz innych słodkich gadżetów. Spotykam na spacerze koleżankę, rozmawiamy i pada to pytanie: 

"Co masz dla swojego faceta na walentynki?"    I nastaje długa cisza...


"...yyyy  jeszcze nic, w zasadzie nawet nie wiem, muszę pomyśleć, może bokserki?"

Czy tylko ja tak mam? A może i Ty tak masz?


Będąc studentką i kupując swojemu chłopakowi prezent zawsze myślałam, że w stałym związku to łatwiej jest coś kupić, zrobić, wymyślić. Myliłam się. Z każdym rokiem jest trudniej. O ile mój mąż lubi rzeczy przydatne o tyle robi się trudniej. Ileż można kupować perfumy, bokserki, koszulki, kosmetyki i inne przyda się rzeczy? I co tu zrobić jak odpadają wszystkie sztandarowe prezenty walentynkowe? 
Jakoś wątpię w to, że mojego ślubnego ucieszyłby miłosny kubek, podusia, brelok, maskotka i inne tego typu łapacze kurzu. Prędzej dobry trunek, części garderoby (ale o zgrozo, ostatnio byliśmy za zakupach), słodycze i może zdjęcia. Hmm, dobrze od biedy ujdzie tylko ja wiem, że to jeszcze nie to. Jasne mogłabym iść na łatwiznę i w najbliższym sklepie kupić butle whisky plus zapas smakołyków. Mogłabym, ale nie chcę.


 Co jeśli i Ty nie chcesz dla swojej miłości fastfoodowego prezentu, czy banalnie spędzonego wieczoru, a czasu mało? Może pomoże Ci moje kilka pomysłów na prezent dla ukochanego i wspólny, wspaniale spędzony czas, który da się zorganizować na ostatni moment.


Oto moje 6 pomysłów na walentynki


1. Walentynki na mokro,

czyli spędźcie ten dzień na basenie, w termach, saunie, jacuzzi czy nawet w jeziorze. Właśnie na basenie spędziłam z moim przyszłym mężem (i parą przyjaciół) walentynkowy wieczór,  potem poszliśmy na... kebaba a po odwiezieniu znajomych, spędziliśmy na parkingu parę długich pocałunków. Ach to były czasy. Obecnie często jeździmy na basen razem z synkiem, ale chętnie wymoczyłabym się z mężem w gorącej wodzie bez towarzystwa dziecka. Jest to opcja aktywnego spędzania wspólnego czasu. Jeśli basen odpada to zawsze można spróbować zostać... morsem. To może być prawdziwa przygoda.


2. Walentynkowy pierwszy raz.

Lubicie próbować nowych rzeczy. Nowe smaki, nowe umiejętności, nowy sport, nowe miejsca, przygody? Wspólne poznawanie rzeczy nieznanych jest takie ekscytujące. Nie byliście nigdy na gokartach? Nie jedliście sushi? Nie znacie jakiegoś miasta? Nie byliście w teatrze muzycznym? Ta opcja jest dla Was! Z moim mężem często lubimy próbować nowych rzeczy, a najprostszą sprawą jest poznawanie kuchni z różnych stron świata. Kuchnia japońska, meksykańska, grecka, czeska... W czasie gdy mieszkaliśmy w Olsztynie udało nam się właśnie zjeść pierwszy raz sushi, amerykańskich steków, mieć grecką ucztę.Będąc w ciąży mąż zabrał mnie do Gdyni i tam objadaliśmy się kuchnią meksykańską. Razem byliśmy pierwszy raz w Krakowie czy na spływie kajakowym i wspaniale móc wrócić w długie zimowe wieczory do tych wspólnych wspomnień.

3. Domowe mini SPA.

Jako kobieta uwielbiam siedzieć w wannie wypełnionej gorącą i pięknie pachnącą wodą przy cichej muzyce,  blasku świec a potem wmasować w ciało wonny olejek. Mmm, rozmarzyłam się... dlaczego więc nie podarować takiego relaksu swojemu partnerowi albo nawet Wam obojgu? Wspólny prysznic zamiast kąpieli też może być bardzo relaksujący a nawet ekscytujący. Wystarczy wybrać odpowiednie kosmetyki i zadbać o oprawę. Może nawet skusisz swojego ukochanego na wspólną maseczkę i siedzenie w szlafrokach na łóżku z ulubionymi przekąskami oraz trunkiem. Masaż relaksacyjny wcale nie jest trudny i wcale nie musisz znać technik masowania. Wystarczy wyobraźnia i to jak Ty byś chciała być masowana żeby się zrelaksować.Do samego masażu też nie musisz używać specjalnych oliwek, wystarczy ta, którą masz w łazience albo w kuchni. Pamiętaj tylko by podczas masowania nie siadać partnerowi na pośladkach, jak to często można zobaczyć w filmach, bo jest to niezdrowe dla masowanego i jego pleców. Czy oczami wyobraźni widzisz już jak wyluzowany, pełny śmiechu i relaksu będzie to wieczór?


4. Gotowanie na ekranie.

Macie jakieś specjalne kulinarne wspomnienie? Włoską pastę, pyszną sałatkę a może danie z owocami morza albo inne danie, którego smak chcielibyście odtworzyć, bo tak Wam smakowało? Masz przepis-super, nie masz - internet jest przeogromną skarbnicą przepisów kulinarnych. Zaplanuj zakupy, zrób je szybciej, a potem razem je przygotujcie. Tylko nie tak, że on ogląda Tv a Ty siedzisz w garach. Ma być tak jak filmach, np. on kroi warzywa/mięso, ona wrzuca do garnka, ona doprawia do smaku, on otwiera i nalewa kieliszki do wina, ona rozstawia nakrycie, on wyciąga z piekarnika itd. To ma być Wasze wspólne popisowe danie.Najlepiej by nie być totalnie głodnym i żeby danie nie wymagało kilkugodzinnych przygotowań oraz równie długiego czasu gotowania. Nie musicie robić je od podstaw, nie musi być to kilkudaniowy obiad. To ma być przyjemność, wspólnie spędzony czas i wspólne dzieło.

5. Apetyt na słodycze. 

On lubi słodycze a Ty lubisz je przygotowywać? Zrób coś specjalnego tylko i wyłącznie dla niego.  Może bezę pawlowej, trufle, bajaderki, panna cotta, creme brulee, domowe lody albo zabajone? Albo prościej czekoladowe fondue. Zawsze może być to coś pysznego i zdrowego jak czekolada z daktyli lub pudding jaglany. Jeśli nie słodycze to inne ulubione danie czy przekąskę. Ważne by było zrobione przez Ciebie - jego idealną kobietę. Wiadomo przez żołądek do serca.


6. Piszę do Ciebie list..

Tą opcję chętnie wykorzystuję w swoim związku. Czasem piszę listy gdy nie umiem nazwać swoich uczuć. Nie zawsze trafiają do adresata, bo międzyczasie zdaję sobie sprawę co czuję i jak to wyrazić. Nie raz już pisałam wyznania miłosne mojemu mężczyźnie, raz był to list, ale też w kartkach walentynkowych bez gotowych napisów pisałam swoimi słowami to co czuję do męża. I zawsze mój mąż był wzruszony. Na co dzień okazujemy sobie uczucia, ale przeczytać takie bardzo intymnie wyznanie to całkiem co innego. Ponadto na papierze potrafimy lepiej przedstawić swoje uczucia niż twarzą w twarz. Można napisać nie tylko: Kocham Cię, ale też szanuję, pożądam, podziwiam, uwielbiam w Tobie... 




Jakie są Wasze pomysły na walentynkowy prezent dla drugiej połówki? Przypadło Wam coś do gustu z moich pomysłów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz