środa, 27 stycznia 2016

Z cyklu przeczytane: Beata Pawlikowska W dżungli życia, Teoria bezwzględności

Przygodę z książkami Beaty Pawlikowskiej zaczęłam będąc w ciąży. W ramach wymiany książkowej trafiła w moje ręce jej książka podróżnicza Ryby śpiewają w Ukajali. Wcześniej autorkę znałam z audycji radiowych. 
opinia recenzje książki pawlikowskiej


Książka podróżnicza spodobała mi się na tyle, że postanowiłam sięgnąć po inne pozycje tej autorki. Wtedy też dowiedziałam się, że Beata Pawlikowska pisze też poradniki. Są to poradniki głównie o życiu, szczęściu i odnalezieniu w sobie przyjaciela. To tak bardzo krótko.

Początkowo spotkałam się z zachwytami na temat tych książek a z czasem dotarły do mnie głosy, że to chłam i stracony czas. Dla mnie żadna książka nie jest czasem straconym, a na pewno nie te książki. 

Teorię bezwzględności czytałam na początku z ciekawością a potem w zasadzie chciałam bardzo szybko ją skończyć. Nie przypadła mi do gustu, jednak też nie była taka zła jak potem miałam okazję o niej przeczytać. Dużo było w niej rozważań autorki i wyobrażeń, było trochę o podróżach, ale w zasadzie nie byłam zachwycona. Raczej zadowolona, bo udało mi się nazwać to co czułam i miałam gdzieś z tyłu głowy. Na pewno czytała się szybko i była napisana lekkim, przystępnym językiem co jest charakterystyczne dla autorki.  Irytujące były jednak powtórzenia - w zasadzie większość z nas nie lubi zbyt wielu powtórzeń.

Kolejnym tytułem, po który sięgnęłam była książka W dżungli życia. Od razu powiem, że nie spodziewałam się cudów od tej książki. Wiedziałam, że Pawlikowska nie da mi jasnej i konkretnej odpowiedzi jak krok po kroku odnaleźć siebie w tytułowej dżungli życia. 
Co w życiu jest najważniejsze

Ponownie w książce znalazło się bardzo dużo przemyśleń autorki, ale przede wszystkim historia jej życia. Jej własne dochodzenie do miejsca, w którym się znajduje. Autorka odkrywa emocje jakie nią targały gdy była młodą osobą i to jaka dla siebie była. Poprzez swoją historię pokazuje, że człowiek może być dla siebie największym i najgroźniejszym wrogiem a powinien być najwspanialszym, najczulszym przyjacielem. Na własnym przykładzie przedstawia czytelnikowi to co ją niszczyło i może zniszczyć każdą osobę. Destrukcyjne zachowanie, ryzykowne posunięcia i całkowite zaprzeczanie sobie. Historia jej życia przeplata się z wnioskami do jakich doszła autorka oraz tym jak obecnie postrzega siebie i świat wokół niej. To książka ucząca szacunku i pouczająca, że jeśli coś jest nie tak to trzeba zmienić nastawienie do siebie, do ludzi, do życia. 

Ponadto jest to poradnik napisany bardzo lekko i przystępnie. Nie jest to lektura pisana sztywnym naukowym językiem czy oficjalnym tonem. Pawlikowska pisze jak koleżanka, która spotkała się z Tobą na kawie i opowiada o swoich przeżyciach oraz jakie wnioski wysnuła. Dzięki temu książkę czyta się lekko i szybko. W dodatku w książce znajdują się rysunki autorki co jest miłym dla oka akcentem.

Moim zdaniem W dżungli życia  jest idealną pozycją na sam początek przygody z rozwojem osobistym. W moim przypadku był to lekki koktajl orzeźwiający mnie i moje nastawienie do siebie po ciąży. Zmobilizowała mnie do poszukiwania siebie oraz podjęcia trudu rozwoju osobistego. Na pewno W dżungli życia jest pozycją wartą przedstawienia nastolatkom i młodym ludziom, bo pokazuje, że nie zawsze jesteśmy tacy jak myślimy i nie do końca tacy jak odbiera nas świat. Może ona pomóc niektórym zagubionym ludziom zmienić nastawienie do siebie i zostać swoim największym przyjacielem.

W domu mam jeszcze kilka pozycji Beaty Pawlikowskiej, ale nie jestem pewna czy jeszcze je przeczytam. W zasadzie jedyną rzeczą jaka mnie męczyła w czytaniu tych książek były powtórzenia i właśnie ich obawiam się w kolejnych pozycjach. Myślę, że po kolejną pozycję tej autorki sięgnę gdy będę potrzebować takiej lekkiej lektury a zarazem małej motywacji do dalszego rozwoju i poszukiwania siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz