piątek, 4 grudnia 2015

Więcej razem...

Jakiś czas temu miałam okazję zostać ambasadorką marki dr Gerard i otrzymać do testowania cały karton słodyczy! Byłam bardzo miło zaskoczona, gdy okazało się, że akurat ja wezmę udział w kampanii słodkości dr Gerard i zarazem bardzo się ucieszyłam. 


Kampania streetcom nazywała się więcej razem z dr Gerard (#więcejrazem  #drGerard) i mogę się zgodzić, że była to trafiona nazwa dla tej akcji. Gdy otrzymałam paczkę byłam zaskoczona jej wielkością i ilością dobroci jakie się w niej znalazły. Niezaprzeczalnie była to jedna z najfajniejszych kampanii streetcom w jakiej udało mi się brać udział. 


Prawdę mówiąc miałam dylemat kiedy i z kim zjemy te pyszności. Nie musiałam się długo głowić, bo jeszcze tego samego wieczoru odwiedzili nas rodzice. Bardzo smakowały im ciasteczka. Innego dnia do kawy w miłym gronie podaliśmy pryncy torciki, które niesamowicie mi zasmakowały i które na pewno kupię nie raz. Kiedy gdzieś jechaliśmy w odwiedziny też braliśmy ze sobą trochę słodyczy i jakże inaczej smakowały wszystkim. Mąż wziął do pracy ciasteczka zbożowe, innym razem ja wzięłam je na spacer z synkiem. Słodycze rozeszły się zaskakująco szybko i były dobrym uzupełnieniem do podawanej kawy czy herbaty. 
Niewątpliwie moimi ulubieńcami są pryncytorcik oraz pryncypałki, mój mąż lubi wszelkie nadziewane rurki, a na spacery i przekąski super sprawdziły się ciasteczka wit'AM. Jedynie maltikeks jogurtowy zdecydowanie nie podbił naszych serc i podniebień. Nie przepadam za smakami jogurtowymi to po pierwsze i najważniejsze, a po drugie ich smak był na granicy jogurtowo-cytrynowo -coś. Wiadomo, każdy ma swoje smaki i gusta więc możliwe, że innym zasmakują one bardzo.

Na pewno wrócę nie raz do słodkości gr Gerarda, bo są naprawdę smaczne i nadają się na wiele okazji, a do kawy są idealne. 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz