wtorek, 7 kwietnia 2015

Wielkanocne ozdoby handmade

Podczas pobytu u Sylwii i picia przysłowiowej kawki powstawały tasiemkowe jajka. Uświadomiło mi to, że brakuje mi tego dłubania. Tak, zapragnęłam więcej, te jedno jajeczko przyczyniło się do wyruszenia z wózkiem do najbliższego (niestety nie najtańszego) sklepu z akcesoriami do robienia ozdób z tasiemek.
Tym sposobem gdy dziecko spało, powstały dodatkowo dwie tasiemkowe ozdoby, a trzecia niestety została nieukończona i leży grzecznie w pudełku na swój czas. Gdy miałam tą wolną chwilę powstało jajeczko i wianuszek. Oto efekty mojej pracy i żałuję tylko, że jest ich tak mało. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze trochę spokojnych chwil, aby dokończyć to co zaczęłam i stworzyć coś nowego, niekoniecznie tasiemkowego.




Gdy tak już jestem w temacie ozdób wielkanocnych, to w tym roku wiele stroików nie zrobiłam. Tradycyjnie były malowane jajeczka, stroik z rzeżuszki, skromny koszyk łakoci oraz wazonik z gałązkami.




3 komentarze:

  1. ja w ogóle nie robiłam żadnych stroików z racji braku czasu.. ale może w przyszłym roku ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne jajo! Ja też bez stroików w tym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne są ozdoby z tasiemek. Szczerze ubolewamy nad faktem, że nie potrafimy takich zrobić.

    OdpowiedzUsuń