sobota, 31 stycznia 2015

Myśli przy przewijaku

Stoję i kolejny raz zmieniam pieluszkę temu mojemu Skarbowi.
On zapatrzony na coś czego ja nie dostrzegam, nie zwraca na mnie uwagi więc sobie tak myślę nad tym moim macierzyństwem.
Nad tym jak bardzo zmieniło się moje życie i czego mi brak.

niedziela, 25 stycznia 2015

Po co ja to robię?

Nowy rok, nowy blog?

                          Źródło: INTERNET


Ostatnio mało pisałam.
Nadmiar zdarzeń,
nadmiar obowiązków,
niedosyt snu i odpoczynku
oraz brak weny...
...i serca do pisania.

wtorek, 20 stycznia 2015

Zapalenie płuc u niemowlaka

Niestety choroba nie oszczędziła nas i dopadła naszego synka. Zaczęło się niewinnie, od kataru...

I tak w sylwestra powędrowaliśmy do przychodni, by przebadać młodego. Niby nic, katar... i pojedyncze kasłanie gdy katar spływał. Recepta na krople do nosa i syrop na kaszel.I takie niby nic, taki tylko katarek,
a u niemowlaka może siać spustoszenie... i kończyć się szpitalem.

Szalone zaczytanie

Przez chorobę synka, a właściwie dzięki niej (jak to brzmi) wróciłam do czytania.
Nie są to jakieś górnolotne pozycje, ale i tak się cieszę, że na nowo znalazłam czas na czytanie.

Ułatwia mi to nowy telefon, w którym mogę czytać pliki pdf. czyli witajcie e-booki.

Na próbę poszły stare e-booki z książkami Nory Roberts.
No takie tam przyjemnie romansidła :)

piątek, 16 stycznia 2015

Cztery miesiące minęły

Czas tak szybko ucieka,
noworodek z dnia na dzień staje się niemowlakiem,
a później z każdym kolejnym zauważam coraz to nowe umiejętności.



Jak minął czwarty miesiąc życia mojego synka?
Jakże inaczej znów bardzo szybko.

czwartek, 15 stycznia 2015

Oczami maluszka

Uwielbiam książki i mam nadzieję, że zarażę tą pasją moje dziecko,
dlatego jak tylko dowiedziałam się o tych książeczkach to jedną musiałam mieć dla Szymka.


Byłam trochę ostrożna i na początek kupiłam jedną, bo bałam się czy dziecko szybko się nimi nie znudzi.
Po jakimś czasie intensywnego używania jednej książeczki postanowiliśmy dokupić kolejną.

sobota, 3 stycznia 2015

Stary rok, nowy rok...

Wszędzie spotykam się z podsumowaniami starego roku i z planami lub postanowieniami na nowy rok.
I zastanawiam się, robić czy nie robić.


Co tu dużo ukrywać ten rok był dla mnie najbardziej przełomowym rokiem w życiu.
Ha, myślałam, że taki był rok 2012 - skończone dwa kierunki studiów, ślub, poszukiwanie pracy...

Z kolei 2013 rok uważałam za rok moich porażek, złych decyzji, kłótni, ogólnie cieszyłam się gdy się kończył.