wtorek, 14 października 2014

Koniec połogu

I zakończył się okres po porodzie, który miałam wrażenie nigdy się nie kończy.
Te 6 tygodni było bardzo ciężkich dla mnie, 
nie tylko fizycznie, ale też psychicznie.

To było przełomowe 6 tygodni.
Przez ten czas na nowo musiałam nauczyć się siebie i swoje ciało, które wydawało się obce.
Wiele razy przyszło mi zaciskać zęby lub płakać.
Uczyłam się opieki nad synkiem oraz poznawałam i  pokochałam go :)
Uczyłam się też razem z mężem odnajdować w tej nowej dla nas sytuacji.
Wiadomo uczę się codziennie i pewnie tak teraz już będzie.

Bardzo bałam się kontrolnej wizyty u ginekologa,
bałam się, że będzie bolało.

Niepotrzebnie, wizyta była szybka - tylko usg i to nawet nie dopochwowo,
pan doktor miły, rozwiał wątpliwości odnośnie współżycia oraz zapytał o antykoncepcję,
czyli wizyta ok.

Tym samym, czyli wizytą kontrolną zakończyłam połóg.
Teraz pora wracać do normalności,
no nowo nauczyć się siebie (tej kobiecej) i swojego ciała.

Mam tylko nadzieję, że długo nie będzie bolało i odnajdziemy z mężem na nowo wspólny rytm.

4 komentarze:

  1. Życzę Ci abyś na nowo odnalazła siebie. Nie ma lepszego dowodu kobiecości niż wydanie na świat dziecka, taka jest moja opinia, więc powinno być teraz z górki. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wtedy non stop ryczałam i patrząc w lustro nie poznawałam swojego odbicia

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, będzie dobrze ;) A może nawet lepiej niż wcześniej.... Mówię Ci to ja, mama dwójki Maluchów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś rację, było lepiej niż wcześniej ;)

      Usuń