wtorek, 12 sierpnia 2014

Co spakować do szpitala na poród - moja torba z wyprawką

Na wielu stronach o tematyce ciążowej, porodowej i dzieciowej ogółem można znaleźć artykuły co zabrać ze sobą na czas porodu. 

W pierwszych zdaniach piszą, że torbę trzeba mieć przyszykowaną na 6 tygodni przed planowanym terminem porodu, a przynajmniej na  4 tygodnie. Ja zebrałam się za kompletowanie rzeczy do torby tak jakoś w 33tc, a wyglądało to mniej więcej tak, że zamówiłam artykuły higieniczne w aptece internetowej. Po powrocie z nieplanowanego pobytu w szpitalu moje pierwsze myśli były - czas na torbę, bo jak znów mnie ból złapie to nie będę miała wyprawki do porodu gotowej.

Mój 35tc minął mi pod znakiem prania, dokupowania i dokładania na stosik rzeczy, które trzeba włożyć do torby.

Dziś jednak wzięłam się za siebie i większość rzeczy już jest zapakowana do torby, a resztę rzeczy do dołożenia przed wyjazdem do szpitala (np. szczoteczka i pasta do zębów, ładowarka) są oznaczone na czerwono na wydrukowanej liście i tak na ponad 4 tygodnie przed porodem mam prawie wszystko w jednym miejscu  :)


W znacznym stopniu przygotowanie torby do szpitala i tego co będzie mi potrzebne ułatwiła mi lista, która była zostawiona w każdym pokoju na oddziale ginekologiczno-położniczym, co szpital zaleca do zabrania na czas porodu. Sam pobyt 5-cio dniowy okazał się bardzo kształcący w tym, co może a co niekoniecznie może się przydać w tym szpitalu, w którym chce rodzić. Oczywiście życie samo zweryfikuje co tak na prawdę będę potrzebować w czasie porodu i po nim, jednak mając listę od szpitala i jakieś własne doświadczenie co musiał mi mąż dowozić do szpitala było znacznym uproszczeniem :)


Wielkim ułatwieniem dla mnie w ilości toreb i rzeczy jest np. brak konieczności przywożenia swoich ubranek i rożka dla dziecka, bo szpital sam zapewnia ubranka i rożki, a my mamy dowieźć pampersy, chusteczki i rękawiczki niedrapki.

Moja lista wyprawki do szpitala na czas porodu 
(to co napisane normalnie jest z listy ze szpitala, 
a to co napisałam kursywą zdecydowałam, że będzie mi potrzebne w większym lub mniejszym stopniu)


Dokumenty:
- dowód osobisty
- karta przebiegu ciąży

Wyniki badań:
- grupa krwi i czynnik Rh w oryginale
- przy ujemnym Rh badanie na obecność przeciwciał Rh
- wynik ostatniej morfologii i badania moczu, WR, Hbs, TOXO
- wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży
- wyniki badań lub konsultacji,
- wypisy ze szpitala

Dla mamy:
- 3 koszule z rozcięciem + koszula do porodu „na zniszczenie”
-2 staniki do karmienia
- wkładki laktacyjne
-  nakładki silikonowe na sutki – dostałam  więc biorę,
- krem na brodawki 
- szlafrok
- kapcie
- majtki (siatkowe, jednorazowe) – mam 4szt siatkowych i 5szt fizelinowych
- przybory kosmetyczne
(papier toaletowy - bo czasem się w nocy kończy ten od szpitala, chusteczki higieniczne, chusteczki nawilżane do twarzy, octanisept, tantum rosa, szare mydło, szampon do włosów w saszetce - mniej miejsca zajmuje w kosmetyczce, grzebień, pasta do zębów, szczoteczka do zębów, antyperspirant, nakładki jednorazowe na deskę sedesową,  gumka do włosów)
- klapki pod prysznic
skarpetki 2 pary
- 2 ręczniki – ręczników nigdy dość – zapakowałam 2 kąpielowe i 2 malutkie do wycierania rąk lub twarzy, ale przewiduję, że ten od porodu wróci do domu a mąż mi dowiezie nowy mniejszy,
- podpaski duże poporodowe – mam po opakowaniu Bella i BabyOno 
-  3 podkłady duże Seni na łóżko – gdyby szpital nie zapewniał a wtedy można wietrzyć się bez obaw że będzie trzeba spać na brudnym prześcieradle 3dni,
- poduszka „jasiek” – przyda się do karmienia- to ewentualnie ktoś mi dowiezie, bo w torbie nie starczy na niego miejsca,
- sztućce, kubek, małe butelki wody niegazowanej z ustnikiem, ( jedną butelkę wody warto poświęcić do rozrobienia tantum rosy i po skorzystaniu z toalety polewać sobie tym roztworem aby zniwelować pieczenie i ból)

Dodatkowo:
- długopis + coś do notatek (np. co potrzebujesz by ktoś dokupił)
- ładowarka do telefonu
- przekąski np. suchary beskidzkie lub herbatniki – coś na mały głód i jakiś prowiant dla męża,
- ręczniki papierowe do osuszania krocza
- 2-3 reklamówki do zapakowania butów lub brudnych rzeczy - moim zdaniem cenna porada, bo bym nie pomyślała, że buty w których przyjadę do szpitala trzeba będzie w coś wpakować i włożyć do szafki lub torby :)


Dla dziecka:
- pieluszki jednorazowe,
-rękawiczki niedrapki  i skarpetki gdyby rękawiczki się skończyły
- nawilżane chusteczki
- 2 małe tetrowe pieluszki + jedną flanelową
- kosmetyki, szczotka do włosów (wg.uznania) -  zapakowałam sól fizjologiczną, krem od 1-szego dnia, żel do mycia, bepanthen gaziki jałowe  – resztę myślę, że mąż może dowieźć w razie potrzeby.

Na powrót  do domu:
- ubranie i obuwie dla mamy,
- odpowiednie do pogody ubranie dla dziecka
-fotelik samochodowy
- rożek


Wiadomo każda kobieta jest inna i każda będzie potrzebować różnych rzeczy, ponadto każdy szpital jest inny i każdy daje i wymaga innych rzeczy,
jednak po przeczytaniu masy list z tym co wziąć ze sobą na porodówkę byłam w szoku, 
gdy czytałam np. o kosmetykach do makijażu. 

Podczas mojego ostatniego pobytu w szpitalu, akurat makijaż był ostatnią rzeczą o której myślałam,
z kolei potrzebowałam więcej bluzek i spodenek do spania bo bardzo się pociłam.

Do porodu staram się podejść racjonalnie - to będzie duży wysiłek i pewnie w pierwszej kolejności będę na tyle zmęczona, że będę potrzebować odpoczynku, snu, potem prysznica, umycia spoconych włosów i czystej bielizny oraz rzeczy do higieny poporodowej. Poza kolejnością na pewno będzie dziecko i opieka nad nim, ale tutaj mam spokojną głowę, bo szpital zapewnia dla dziecka rzeczy.

I zawsze sobie myślę - to tylko ok. 3dni, a jak coś się przedłuży to przecież mąż i tak będzie do mnie jeździł codziennie i mamy ze sobą stały kontakt telefoniczny więc gdybym czegoś potrzebowała to on mi to może dowieźć lub dokupić. 

Podobnie jak czytałam niektóre listy do szpitala to myślałam - kurczę po co tyle rzeczy,
przecież i tak tych podstawowych jest masa, a gdzie tu te dodatkowe i w sumie po co,
serio niektóre wyglądały jakby kobieta jechała na 5-cio dniowy wypoczynek niż na poród i przywitanie na świecie swojego dziecka.

Oczywiście mogę się mylić, bo każda z nas jest inna, 
ale myślę nie ma co przesadzać w ilością dodatkowych rzeczy do szpitala , 
bez których na co dzień możemy się obejść, 
bo w szpitalu mamy tylko małą szafkę i trochę miejsca pod łóżkiem. 
Do tego salowe też nie są zadowolone gdy muszą omijać wielgachne walizki podczas mycia podłóg,  przecież na sali gdzie leżą świeżo upieczone mamy ze swoimi maleństwami musi być czysto :)

Teraz kolejnym krokiem będzie zapakowanie torby na wyjście dla maluszka i dla mnie, choć myślę, że ja to sobie mogę do domu wrócić w tym w czym do szpitala pojadę rodzić, a gdyby tak nie było, to mój mąż na pewno dobrze ogarnie temat i przywiezie mi to w czym będę dobrze się czuła i... mieściła :)

5 komentarzy:

  1. Mnie tam nawet taka lista przeraża:p najważniejsze wlasnie podstawowe sprawy ubraniowe i higieniczne, reszta jest dodatkiem, a każdy czuję się dobrze z czym innym ;) zawsze można cos dowieźć na szczęście. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też to przeraża, ale staram się nie panikować, chociaż cały czas mam poczucie, że jest tak późno a ja mam tylko kilka rzeczy! :)
    A Twoja lista będzie na pewno pomocna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. I które majtki poporodowe sprawdziły się u Ciebie najlepiej? Mam jedne z BabyOno i zastnawiam się czy nie kupić jeszcze innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BabyOno najlepsze wg mnie, miałam jeszcze seni i były za wysokie, a fizelinowych nie warto. Ja siatkowe nosiłam jeszcze w domu, żeby był dopływ powietrza do rany krocza...

      Usuń