sobota, 12 lipca 2014

Wyprawkowy szał ciał czyli powoli kompletujemy wyprawkę dla noworodka

Ostatnio doszło do mnie, że 31 tydzień ciąży  to już czas zabrać się za wyprawkę na poważnie,
 a nie tylko jak jakaś okazja się zdarzy to kupię. 

W końcu  wg. podręczników torba do szpitala powinna być już przygotowana od 36-38tc.

Owszem tymi okazjami  i spontanicznymi zakupami wyprawkowymi trafił nam się wózek, nosidełko Maxi Cosi Cabrio Fix, leżaczek Chicco, komoda - bo akurat nam się spodobała, pieluchy wielorazowe i wiele innych rzeczy.

Część wyprawki z ubrankami już wyprana, wyprasowana i poskładana leży sobie  już w komodzie i czeka na dziecko, a część - szczególnie te dochodzące z wypadu sklepowego szalonej przyszłej mamuśki- leżą i czekają cierpliwie na uzbieranie się odpowiedniej ilości do wyprania. A kolejne wpadną na pewno, bo jeszcze postanowiłam dokupić po dwa bodziaki całkowicie rozpinane na rozmiar 62 i jakiś dresik. do tego dojdą pieluchy tetrowe, flanelowe, pościel, ręczniczek itd.

To ubranka czekające na wypranie (nowe i z SH)



A dziś razem z mężem stwierdziliśmy, że chyba pora pomyśleć nad zakupem ostatniej wielkogabarytowej rzeczy czyli łóżeczka.

Na początku mieliśmy zamawiać przez internet, ale cenowo z przesyłką była niewielka różnica niż w hurtowni art. dziecięcych w Olsztynie, 
jednak do Olsztyna nie jedziemy w najbliższym czasie a nie wiadomo, czy jak mąż będzie jechał to mi będzie pasować aby pojechać z nim, więc zaczęliśmy zastanawiać się nad poszukaniem okazji w naszych okolicach i faktycznie znalazłam na olx.pl naprawdę fajne łóżeczko z szufladą i wyposażeniem za przyzwoitą cenę,
jednak okazało się, że już nieaktualne.

Takim sposobem stwierdziliśmy, że nie ma co wymyślać i trzeba wsiąść w samochód, pojechać do jakiegoś sklepu z art. dziecięcymi w okolicy i kupić to co trzeba nie patrząc już tak bacznie na ceny, bo więcej zapłacimy za dojazdy lub przesyłki niż  zaoszczędzimy na łóżeczku.

Korzystając, że mąż miał dziś wolne, pogoda też taka, że nic się nie zrobi na podwórzu,
szybko podjęliśmy decyzję - jedziemy na zakupy dla naszego malca.

Pojechaliśmy i zakupiliśmy:

Białe łóżeczko z szufladą,


materacyk gryka-pianka i przewijak,


oraz komplet pościeli, prześcieradło i wypełnienie.

Pościel jest w kolorze złamanej bieli w brązowe gwiazdki z motywem haftowanych ważek.
Taka delikatna i nienachalna.

Oczywiście w sklepie było pełno pościeli w jakże modne sówki, standardowe misie i owieczki,
jednak intensywność barw i krzykliwość tych pościeli sprawiła,
 że wolałam zapłacić więcej i mieć dobrej jakości, elegancką pościel dla maluszka. 

Na krzykliwe wzory i kolory przyjdzie czas - jak przeprowadzimy go do zielono-niebieskiego pokoju ;)

Takim oto sposobem staliśmy się dziś bogatsi o łóżeczko z wyposażeniem, a biedniejsi o parę stówek.

Zostało mi teraz zrobić zamówienie na allegro na pieluchy
 - bo niestety ceny w moim mieście mnie powaliły (biała tetra - 3,5zł, kolorowa 5zł a flanela 6,5zł) 
oraz w aptece internetowej na art. higieniczne.

Myślę, że teraz to już z wyprawką będzie z górki,
większe rzeczy już mamy,
ubranka jakieś są a wiadomo, że jeszcze się znajdą "przy okazji",
drobne się zamówi,
a te o których się teraz zapomni to będzie czas dokupić.

Jak już skompletuję swoją wyprawkę, to na pewno zrobię jej dokładną listę,
a nuż się komuś ona przyda w przyszłości.

A wychodząc dalej w plany, 
zamierzam potem zmierzyć praktyczność mojej wyprawki z rzeczywistością.
Co było mi przydatne a co wcale się nie sprawdziło.


5 komentarzy:

  1. Cześć kuzynko :). Nie chcę Cię straszyć, ale ja bym nie brała materacyka z gryką. Słyszałam o robaczkach w tym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie po zakupie coś też o tym przeczytałam, ale jednak kupiliśmy materacyk ze sprawdzonej firmy, a te robaczki legły się w materacykach jednej firmy więc myślę, że to kwestia niezachowania odpowiednich procedur produkcji lub przechowywania materacyków i ich komponentów... Z kolei podobno sama pianka też niezbyt zdrowa dla maluszka więc ciężko tu wybierać.

      Usuń
  2. Hej :) Mogę zapytać, jaki wózek Wam się trafił? Mnie od miesiąca dręczy ten temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy wózek Navington Galeon - od mojego brata, fajne szerokie dmuchane koła poradzą sobie z dziurami na drogach, dokupiliśmy tylko gondolę - jest duża i na jesień/zimę idealna :)

      Usuń
  3. Super zakupy! Ja też jestem w trakcie kompletowania wyprawki, a wczoraj zrobiłam wymarzoną listę: http://my-sweet-little-precious.blogspot.com/2014/07/wyprawka-dla-noworodka.html :)

    OdpowiedzUsuń