poniedziałek, 28 lipca 2014

Jak przetrwać upały w ciąży?

Lato, słońce, plaża...ahhh... to jest to, ale w ciąży skwar, spiekota, duchota i żar z nieba nie jest już taki przyjemny. Choć gdybym miała możliwość spędzić cały dzień w jeziorze to chętnie bym to zrobiła - chłodna woda, lekki wiatr i ja zamoczona w wodzie po pachy z pięknym wielkim kapeluszem na głowie.
Niestety na taki luksus nie mogę sobie pozwolić, a jakoś trzeba przetrwać upały, które teraz nadeszły.


wtorek, 15 lipca 2014

Jak wybrać wózek dla dziecka? 6 pytań, które pomogą Ci podjąć decyzję jaki wózek wybrać.

Dziecko radośnie rośnie w Twoim brzuchu a Ty zaczynasz zastanawiać się jaki wózek dla dziecka wybrać? Wiadomo każdy ma swój indywidualny styl i oczekiwania wobec wózka dla maluszka. Kiedy zaczynasz przeglądać ofertę wózków dziecięcych zaczyna Ci się kręcić w głowie od jej mnogości: wózek głęboki, wózek spacerowy, wózek 2w1, gondola, parasolka itd. Wiadomo każdy będzie wybierać wózek niemowlęcy swoim indywidualnym sposobem. Jedni analizują, wybierają, dyskutują, testują, a inni patrzą na design lub cenę. Jeszcze inni przyszli rodzice kupują, jak jest okazja lub ostatni dzwonek na jego kupno. Przy tak ogromnej ofercie wózków dla dzieci wybór tego jednego idealnego jest sporym wyzwaniem. Jak więc uprościć wybór tego jedynego wózka dziecięcego?


sobota, 12 lipca 2014

Wyprawkowy szał ciał czyli powoli kompletujemy wyprawkę dla noworodka

Ostatnio doszło do mnie, że 31 tydzień ciąży  to już czas zabrać się za wyprawkę na poważnie,
 a nie tylko jak jakaś okazja się zdarzy to kupię. 

W końcu  wg. podręczników torba do szpitala powinna być już przygotowana od 36-38tc.

Owszem tymi okazjami  i spontanicznymi zakupami wyprawkowymi trafił nam się wózek, nosidełko Maxi Cosi Cabrio Fix, leżaczek Chicco, komoda - bo akurat nam się spodobała, pieluchy wielorazowe i wiele innych rzeczy.

Część wyprawki z ubrankami już wyprana, wyprasowana i poskładana leży sobie  już w komodzie i czeka na dziecko, a część - szczególnie te dochodzące z wypadu sklepowego szalonej przyszłej mamuśki- leżą i czekają cierpliwie na uzbieranie się odpowiedniej ilości do wyprania. A kolejne wpadną na pewno, bo jeszcze postanowiłam dokupić po dwa bodziaki całkowicie rozpinane na rozmiar 62 i jakiś dresik. do tego dojdą pieluchy tetrowe, flanelowe, pościel, ręczniczek itd.

To ubranka czekające na wypranie (nowe i z SH)



A dziś razem z mężem stwierdziliśmy, że chyba pora pomyśleć nad zakupem ostatniej wielkogabarytowej rzeczy czyli łóżeczka.

Na początku mieliśmy zamawiać przez internet, ale cenowo z przesyłką była niewielka różnica niż w hurtowni art. dziecięcych w Olsztynie, 
jednak do Olsztyna nie jedziemy w najbliższym czasie a nie wiadomo, czy jak mąż będzie jechał to mi będzie pasować aby pojechać z nim, więc zaczęliśmy zastanawiać się nad poszukaniem okazji w naszych okolicach i faktycznie znalazłam na olx.pl naprawdę fajne łóżeczko z szufladą i wyposażeniem za przyzwoitą cenę,
jednak okazało się, że już nieaktualne.

Takim sposobem stwierdziliśmy, że nie ma co wymyślać i trzeba wsiąść w samochód, pojechać do jakiegoś sklepu z art. dziecięcymi w okolicy i kupić to co trzeba nie patrząc już tak bacznie na ceny, bo więcej zapłacimy za dojazdy lub przesyłki niż  zaoszczędzimy na łóżeczku.

Korzystając, że mąż miał dziś wolne, pogoda też taka, że nic się nie zrobi na podwórzu,
szybko podjęliśmy decyzję - jedziemy na zakupy dla naszego malca.

Pojechaliśmy i zakupiliśmy:

Białe łóżeczko z szufladą,


materacyk gryka-pianka i przewijak,


oraz komplet pościeli, prześcieradło i wypełnienie.

Pościel jest w kolorze złamanej bieli w brązowe gwiazdki z motywem haftowanych ważek.
Taka delikatna i nienachalna.

Oczywiście w sklepie było pełno pościeli w jakże modne sówki, standardowe misie i owieczki,
jednak intensywność barw i krzykliwość tych pościeli sprawiła,
 że wolałam zapłacić więcej i mieć dobrej jakości, elegancką pościel dla maluszka. 

Na krzykliwe wzory i kolory przyjdzie czas - jak przeprowadzimy go do zielono-niebieskiego pokoju ;)

Takim oto sposobem staliśmy się dziś bogatsi o łóżeczko z wyposażeniem, a biedniejsi o parę stówek.

Zostało mi teraz zrobić zamówienie na allegro na pieluchy
 - bo niestety ceny w moim mieście mnie powaliły (biała tetra - 3,5zł, kolorowa 5zł a flanela 6,5zł) 
oraz w aptece internetowej na art. higieniczne.

Myślę, że teraz to już z wyprawką będzie z górki,
większe rzeczy już mamy,
ubranka jakieś są a wiadomo, że jeszcze się znajdą "przy okazji",
drobne się zamówi,
a te o których się teraz zapomni to będzie czas dokupić.

Jak już skompletuję swoją wyprawkę, to na pewno zrobię jej dokładną listę,
a nuż się komuś ona przyda w przyszłości.

A wychodząc dalej w plany, 
zamierzam potem zmierzyć praktyczność mojej wyprawki z rzeczywistością.
Co było mi przydatne a co wcale się nie sprawdziło.


31 tydzień ciąży - znamy płeć!

I rośniemy sobie, rośniemy...

Coraz pokaźniejsze to mieszkanko naszego dziecka zaczyna być :)




W poniedziałek byliśmy na wizycie u położnej i ginekolog.

Jak zwykle pełna poczekalnia - cóż zbliża się czas urlopu w poradni więc wszystkie panie zapisywane są przed i po urlopie.

Poniedziałek upalny, duszny, burzowy... ogółem ciężki do zniesienia, szczególnie w poczekalni do lekarza i w ciąży, ale ja spokojnie dałam radę,
trochę wyszłam przed przychodnię, trochę posiedziałam przy oknie.
Nie spuchłam :) - to uważam za sukces, ale spociłam się jak chomik biegający w karuzeli.
Cieszę się, że w te upały jakie były ostatnio wcale nie puchłam bardziej niż normalnie. 

I było mi szkoda kobietki, której stopy tak napuchły, że wyglądały jak balony, a kobietka w mniej zaawansowanej ciąży była.

Co do wywiadu z położną i badań to:
- ciśnienie lekko podniesione - wina pogody, bo mierzę w domu i jest zawsze ok,
- serducho bije mocno
- waga +5kg od początku ciąży - czyli myślę, że w zalecanych 12kg się zmieszczę ;)
- wyniki badań są ok,
- nadal skrócona szyjka, ale nie bardziej niż była więc luteina podtrzymana,
magnez też i nakaz wypoczynku jak na L4 się należy także :)


Na USG byliśmy razem z małżonkiem, który bacznie patrzył w ekran i mógł podziwiać nasze dziecko jak sobie mlaska i trzyma rączki przy buźce,
na równiutki kręgosłup,
bijące serduszko i resztę narządów naszego bobaska, które pani doktor oglądała i opowiadała mu o tym co teraz widać :)

Wg USG wiek dziecka to 31 tygodni, 
wymiary maluszka różnią się między sobą nawet o 2tyg, ale pani doktor stwierdziła, że na tym etapie ciąży to tak może być a nawet jest bardzo częste.

Waga jaką zobaczyłam na wydruku z usg troszkę mnie zaskoczyła, bo jeden wskaźnik wagi wskazywał  1716g a drugi 2170g (!) 
a tu jeszcze tyle czasu do porodu i dziecko ma przed sobą najbardziej intensywny czas na gromadzenie tkanki tłuszczowej. Boję się jakie będzie duże w dniu porodu i czy dam radę urodzić SN.

Dzidziuś leży już w położeniu główkowym - czyli już się przekręciło główką w dół i daje kopniaki w żebra mamusi a dla rozrywki czasami łaskocze mamusię w pęcherz :)

Przechodząc do kwestii płci, to:


Nasze dziecko znów nie chciało pokazać co skrywa między nóżkami...

...ale...

...jakoś nie spodobało się maleństwu jeżdżenie głowicy od usg po brzuszku mamy...

...więc postanowiło w to przeszkadzające coś mocno kopnąć...

...ukazując tym samym pani doktor, tacie i mamie...

... bardzo wyraźnie...

...że...


BĘDZIE SYN !!!