czwartek, 5 grudnia 2013

Bombka karczoch - DIY po raz drugi

Powoli rozkręcam się w tworzeniu świątecznych dekoracji, chcę w tym roku stworzyć świąteczny klimat u nas w mieszkaniu :)

Dzięki dobroci Mamy Laury wzbogaciłam się o nowe tasiemki, 
od razu po powrocie z pomorza poleciałam na zakupy i wzięłam się do pracy.
Oto i efekt z wykorzystaniem ślicznej pistacjowej tasiemki, którą dostałam.

Bombeczka jest dwustronna, zawieszana po środku i chyba będzie prezentem dla teściów na mikołajki, bo akurat mają zielony salon :)








Z kolejnych dekoracji świątecznych dziś w ramach prezentu na mikołajki kupiłam sobie poinsecje i ustroiłam tak:

W kwiaciarni zakupiłam do stroika laski cynamonu:


Powolutku zaczyna się robić u nas świątecznie.
Obecnie "tworzy się" wianek na drzwi :)

7 komentarzy:

  1. śliczna :) ja tez juz pierwsza zrobilam (w koncu!!) niebawem sie pochwale:) i ilcowych troche mam.... tez juz Świeta powoli czuje :) a kwiatka moze uda mi sie w weekend upolowac ladnego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero filc zamówiłam wczoraj, mam nadzieję, że do świąt dojdzie na tyle wcześnie, że jeszcze zdążę zrobić parę wieszadełek na choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczna bombka. Uwielbiam takie cacka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bombka cudo. Ostatnio widziałam w autobusie jak jakaś dziewczyna obok nmnie robiła taką bombkę. Ja nie mam cierpliwości do takich rzeczy :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://wiolka44.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. piękna bombka <3

    zapraszam http://life-by-karolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ekstra! nie myślałaś o własnej firmie i produkcji takich ozdób choinkowych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie nie, bombki karczochy są już bardzo popularne, a ja za mało jak na razie umiem aby założyć firmę hand madową. Poza tym kuzynka założyła firmę, tka na krosnie, robi kartki świąteczne i ledwo ma na zus... może gdyby nie ten zus i podatki to można by było pomyśleć o takiej firmie :)

      Usuń