wtorek, 12 listopada 2013

Czy i jak przygotować się do ciąży - luźne przemyślenia.

Gdy wraz z mężem podjęliśmy tą jakże ważną decyzję o powiększeniu rodziny, zaczęłam zastanawiać się jak powinnam się przygotować do ciąży.

Przeszukując z pomocą wujka Google czeluści Internetu , znalazłam masę artykułów oraz forum, gdzie pada właśnie to pytanie.

Po przeczytaniu kilku z tych artykułów stwierdziłam, że w każdym jest prawie to samo i opiera się na dobrze znanych nam zasadach.
Dlaczego więc poruszam ten temat
Właściwie, bo zastanawiam się nad sensem, potrzebą tych porad, przeraziłam się też trochę i chciałabym spisać w skrócie to co wszędzie radzą.

Najpierw przytoczę owe „rady i zalecenia” dla przyszłych ciężarnych:

  1. Odstawienie antykoncepcji hormonalnej – myślę, że każda kobieta myśląca o ciąży by na to wpadł.
  2.  Wybrać ginekologa – owszem to ważny krok, jednak myślę, że ciężko mówić o wyborze gdy w np. małym miasteczku raptem przyjmuje tylko dwóch ginekologów (jeden na NFZ, drugi prywatnie). Mimo wszystko uważam, że dobrze jest zrobić „wywiad środowiskowy” by wybrać odpowiedniego dla siebie ginekologa.
  3. Podstawowe badania : cytologia, morfologia krwi, badanie tarczycy, a przy częstych infekcjach układu moczowego- również badanie moczu. Partner też powinien zadbać o badania.
  4. Szczepienia – nawet na pół roku przed poczęciem.
  5. Wizyta u dentysty.
  6. Suplementacja – o ile nie każda kobieta potrzebuje dodatkowej suplementacji witaminami i minerałami, o tyle każda kobieta powinna przynajmniej 3m-ce przed poczęciem i w trakcie pierwszego trymestru przyjmować kwas foliowy.
  7. Zrzuć nadwagę – i tu zaczyna się temat rzeka, bynajmniej w moim przypadku. Nie jest łatwo zrzucić nadprogramowe kg.
  8. Zmień dietę – odrzucić używki, zadbać o zdrową i dobrze zbilansowaną dietę.
  9. Ruch to zdrowie! – Czy zauważyłyście , że gwiazdy bardzo szybko wracają do figury sprzed ciąży, a ogólnie ciążę znoszą dość dobrze i długo są „na chodzie” – to podobno duża zasługa ćwiczeń i wysportowanego ciała. Nie polemizuję, przyjmuję to jako pewniak J
  10. Ciesz się seksem – to najfajniejsza porada jaką znalazłam J


Co mnie przeraziło w tym wszystkim – nie ilość porad, ale ich błahość typu – ciesz się seksem, odstaw antykoncepcję… Czy naprawdę kobieta świadomie planująca zajście w ciążę potrzebuje porad tego typu i innych np. że powinna odstawić używki czy pójść do ginekologa. A porady zdrowe odżywianie, odpowiednia waga, ruch to przecież podstawy zdrowego stylu życia.

Poraziło mnie też to, że w wielu artykułach pisze, że do ciąży powinno się przygotowywać ponad rok, pół roku a minimalnie 3m-ce.

Przytaczając moją osobę jako przykład:
 - Jeszcze rok temu myślałam tylko o znalezieniu pracy, dziecko nie wchodziło w grę.
 - Potem były różne perypetie i wcale nie byłam pewna czy chcę już być mamą, czy nie lepiej wstrzymać się, korzystać  z życia, pojechać za granicę itd.
 - A teraz kiedy już podjęliśmy ta decyzję, kiedy jestem pewna, że „TAK, chcę być mamą” to chcę być mamą jak najszybciej, nie chcę czekać roku, 6ciu czy 3m-cy, zanim zaczniemy starania, bo nie wiadomo jak szybko uda mi się zajść w ciążę, a to znów oznacza dalsze czekanie.
O dietę zawsze starałam się dbać, używki to kawa, którą już odstawiam, alkohol piję mniej niż sporadycznie, nie palę, dbam o różnorodność posiłków i dużą ilość warzyw.  Staram się być aktywna. Ogółem staram się prowadzić zdrowy tryb życia, ale nie zrobiłam jeszcze badań, bo ponad miesiąc czekam do ginekologa w kolejce na nfz. Kwas foliowy biorę od trzech tygodni.  

A teraz mam wiele dziwnych pewnie pytań:
Czy naprawdę trzeba tyle czasu przygotowywać się i dopiero starać, czy można już się starać mimo początku przygotowań? Czy serio przygotowywanie się do ciąży ponad rok będzie miało aż tak wielki wpływ na moją ciążę? 
Jak to w końcu jest, czy każde zalecenie trzeba spełnić by móc się starać o dziecko?
Jak to wszystko rozumieć z tym przygotowywaniem się, planowaniem itd.
Przecież w przygotowaniu się do ciąży powinni pomagać nam lekarze, ale też dużo powinnyśmy my same wiedzieć. Wiadomo, to są przygotowania do ciąży, wiele osób planuje ciąże, ale wiele też jej nie planuje.


Podsumowując,  gdybym tylko myślała, pewne by nie powstał ten blog.
Czuję, że teraz jest najlepszy dla mnie moment i właśnie na swoją intuicję się zdaję, bo kto jak nie ja sama będzie wiedzieć lepiej czy to jest dobry moment.

I tak kończąc już temat rzekę o przygotowaniach do ciąży skwituję to takim moim przemyśleniem – każda kobieta musi działać zgodnie z jej własną kobiecą intuicją, bo to jakie przygotowania i w jakim czasie podejmuje kobieta to sprawa bardzo indywidualna. Jedna osoba planuje dużo na przód, inna jest raptusem jak ja.
Jedno wiadomo, nie zawsze plany się udają.
Życie samo pisze scenariusz dla każdego.
Wiele kobiet zachodzi w ciążę zanim zdąży pomyśleć o niej, inne mimo idealnego przygotowania nie mogą zajść w ciążę.

A jak to było z Wami, przygotowywałyście się, planowałyście czy po prostu zaszłyście w ciążę?






2 komentarze:

  1. sama wiesz jak było ;) i wiesz co, jak lubisz kawe nie odstawiaj-jedna filizanka dziennie nie zaszkodzi dziecku (jak juz zostanie poczete, a tym bardziej przed poczeciem) a Tobie moze np poprawi humor, czyli moze przyczynic sie do poczecia wlasnie w jakims stopniu, bo lepszy humor w dzien u kobiety to lepszy humor wieczorem przeciez :D i nie czytaj za duzo porad bo zwariowac od tego mozna.

    OdpowiedzUsuń
  2. wg mnie przygotowania do ciąży są bardzo ważne, ale to, ile wcześniej należy je zacząć, zależy tak naprawdę od tego, ile rzeczy trzeba zmienić. jeśli kobieta ma sporą nadwagę, problemy hormonalne, źle się odżywia, ma złe wyniki badania krwi, to będzie potrzebować nawet roku. ale jeśli ktoś generalnie zdrowo się odżywia, dba o siebie, nie pali papierosów, to wystarczą 2-3 miesiące. tak, aby zdążyć wykonać najważniejsze badania, i można brać się do roboty ;)

    OdpowiedzUsuń