czwartek, 23 czerwca 2016

Przeczytane: Małżeństwo we troje Eric-Emmanuel Schmitt

Niejednokrotnie zbierałam się do przeczytania tej książki. Podobnie było z napisaniem o niej kilku słów. Czy tak się da gdy w grę wchodzi twórczość Erica- Emmanuela Schmitt'a? Mimo, że było to moje pierwsze zetknięcie z książkami tego autora to śmiem twierdzić, że nie.

www.mamaju.pl


poniedziałek, 13 czerwca 2016

Pierwsza vs druga ciąża - trymestr I


Każda ciąża, jak i każde dziecko jest inne - to fakt, o którym sama się dowiaduję od początku drugiej ciąży. Czy wiele jest różnic - niekoniecznie, bo objawy i dolegliwości są podobne tylko, cóż w innym nasileniu. Inna jest sytuacja kobiety. Podobno inne są też jej obawy i nastawienie - ale czy na pewno?


poniedziałek, 6 czerwca 2016

Gdy serce staje...

Są takie momenty w życiu kobiety, że serce przestaje bić, oczy zachodzą mgłą lub tryskają łzami, z piersi wydobywa się głuchy jęk, a czas zatrzymuje się... Różne są tych momentów powody. Ja miałam ich w ostatnim czasie kilka i nie każdy był przyjemny. 


poniedziałek, 23 maja 2016

Halo, to ja... i nasze Nowe Życie

Zniknęłam. Zniknęłam z internetu na długi czas. Właściwie na dwa miesiące. Dwa miesiące temu wylogowałam się i skupiłam się na rzeczywistości. Internet został odrzucony i służył głównie płaceniu rachunków oraz sporadycznym zakupom. Jaki był tego powód? Bardzo prosty - Życie tego wymagało - i zabrakło mi czasu.


poniedziałek, 21 marca 2016

Moment z Monte

Niedawno zaskoczyła mnie informacja o nowej kampanii oraz o moim uczestnictwie w niej jako ambasadorki. Cóż to była za pyszna kampania. Bliscy byli bardzo zadowoleni gdy w naszej lodówce pojawiło się tyle pysznych, mlecznych deserów Monte z dodatkami.



Ostatnie trzy tygodnie monte z dodatkami było stałym dodatkiem do kawy. Częstowałam tym domowników, gości i nie tylko. Jedliśmy wspólnie, piliśmy kawę... to był nasz moment z monte. Niestety nie utrwaliłam zbyt wielu momentów, aparat był nie po drodze a telefon niestety odmawia współpracy od jakiegoś czasu. Mimo wszystko naprawdę to był pyszny czas. 

Deser z dodatkami monte to możliwość wyboru ośmiu niebanalnych połączeń. Nam najbardziej przypadł do gustu dodatek crunchy oraz herbatniki. Niestety nie wypróbowałam wszystkich wariantów, bo nie były dostępne w sklepach w mojej miejscowości. 

Nie będę powielać informacji o produkcie, gdyż można ją bez problemu znaleźć. Jeśli chodzi o mnie to deser jest słodki, dlatego najczęściej stanowił dodatek do gorzkiej kawy. Jako opcja na drugie śniadanie czy podwieczorek u mnie odpada. Raczej nie jest to deser, który chciałabym mieć codziennie w lodówce, ponieważ jest kaloryczny i niestety mimo kilku wariantów smakowych zdążył mi się znudzić. Wracając do słodkości - niestety w składzie produktu znajduje się syrop glukozowo-fruktozowy, przez co raczej nie powinien trafiać do brzuszka najmłodszych domowników. Ja sama też nie bardzo lubię ten dodatek. Słyszałam opinie, że deser jest dla niektórych za słodki - i coś w tym jest. 
Cena detaliczna to najczęściej rekomendowane 2,49 zł jednak znalazłam też ceny 2,69 zł. Niższych nie spotkałam. 

Ogółem lubię desery monte, a monte z dodatkami daje możliwość wyboru na co ma się ochotę. To tak jak z  jogurtami fantazja. Połączenia są bardzo trafione i ciekawe, deser jest smaczny, można go podać do kawy gdy odwiedzi nas niespodziewany gość lub w pracy gdy ma się ochotę na coś pysznego. Myślę, że cena mogłaby być nieco niższa, ale obecna też nie jest jakaś zaporowa. Osobiście na pewno spróbuję smaków, których nie miałam, jednak deserki nie będą stałym punktem na mojej liście zakupów.  Ze swojej strony mogę polecić monte z dodatkami. Na pewno różnorodność dodatków i ich połączenia z pysznym, kremowym deserem Was nie zawiedzie. 

poniedziałek, 14 marca 2016

Osiemnaście miesięcy pełne miłości

Trudno mi w to uwierzyć, ale to już półtora roku. Nie wiem kiedy to minęło. Pamiętam jeszcze poród, kolki, roczek, wakacje we Włoszech... A tu mój mały Bąbelek jest już całkiem sporym chłopcem, bo już nie umiem określić go jako bobasa.


środa, 17 lutego 2016

Manicure hybrydowy - moje początki z lakierami hybrydowymi

O manicure hybrydowym usłyszałam pierwszy raz na weselu od mojej kuzynki, które robiła je regularnie od dłuższego czasu. Pomyślałam wtedy, że to idealne rozwiązanie dla zapracowanych mam, takich jak ona. Potem o temacie zapomniałam, bo dobry lakier trzymał na moich paznokciach długo. Dopiero jak zostałam mamą przypomniałam sobie o hybrydach.

Źródło: pixabay.com 

środa, 10 lutego 2016

6 pomysłów na walentynki last minute

Patrzę w kalendarz i oczom nie wierzę, jak to już 10 luty? Ktoś mi zabrał z życia tydzień. Faktycznie widać, że niedługo dzień świętego Walentego, bo jakoś tak czerwono zrobiło się w sklepach i wszędzie pełno tych serc, amorków oraz innych słodkich gadżetów. Spotykam na spacerze koleżankę, rozmawiamy i pada to pytanie: 

"Co masz dla swojego faceta na walentynki?"    I nastaje długa cisza...


"...yyyy  jeszcze nic, w zasadzie nawet nie wiem, muszę pomyśleć, może bokserki?"